Zabójcza filantropia Gatesów

– Jestem katoliczką, wierzę w tę religię, są w niej wspaniałe moralne nauki, którym jestem wierna. Ale muszę też myśleć o tym, jak ratować życie kobiet. Nie wolno pozwolić, by kobiety i  dzieci umierały – podkreśliła Melinda Gates podczas londyńskiej konferencji. – Kobiety wiedzą, że jedyną drogą do tego, by wyżywić i wyedukować dzieci, to nie mieć ich aż tyle – dodała. Antykoncepcja to nowy konik Gatesów, którzy w ostatnich latach swojej działalności charytatywnej skoncentrowali się na rozwoju i dystrybucji szczepionek oraz wprowadzeniu genetycznie modyfikowanej kukurydzy i soi na rynki w Afryce i Azji. W 2010 r. para miliarderów (ich majątek szacuje się na ok. 60 mld dolarów) kupiła pakiet udziałów o wartości 23 mln  dolarów w międzynarodowym  koncernie Monsanto,  specjalizującym się w  biotechnologii i rozwoju genetycznie modyfikowanych ziaren siewnych. Wywołało to falę krytyki w mediach. „Czy oni w ogóle wiedzą, co robią?” – pytał wówczas oburzony brytyjski „The Guardian”.

Maltuzjańska obsesja

Zapowiedź powrotu do programów planowania rodziny, jeden z głównych celów działalności od chwili założenia Fundacji Gatesów w 1994 r., nie wywołała sprzeciwów antyglobalistów. Zaprotestował jedynie watykański „L’Osservatore Romano”, który zarzucił Melindzie Gates „hipokryzję”.

Fundacja Billa i Melindy Gatesów to największa na świecie fundacja charytatywna. Według magazynu „Forbes” od 1998 r. Gatesowie wydali ponad 30 mld dolarów na cele dobroczynne, z czego 15 mld na projekty związane z planowaniem rodziny, w tym promocję aborcji i ustanowienie centrów planowania rodziny w Afryce, Ameryce Południowej i Europie Wschodniej. W zarządzie fundacji zasiada 86-letni ojciec założyciela Microsoftu, William H. Gates Sr., który przez lata kierował siecią klinik aborcyjnych w USA Planned Parenthood, oraz 82-letni amerykański inwestor giełdowy, miliarder i filantrop Warren Buffet, prezes giganta ubezpieczeniowego Berkshire Hathaway,...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: