Obraza majestatu sądu

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, jak wygląda wymiar sprawiedliwości III RP, powinien przeczytać ten tekst. Przez długie lata Maria Fieldorf, córka zamordowanego przez komunistów gen. „Nila”, walczyła o ukaranie żyjących oprawców ojca. Walczyła bezskutecznie. Prokuratorzy nie zamierzali postawić morderców w stan oskarżenia, a sędziowie – osądzić. 

O szczegółach Maria Fieldorf opowiadała: „Na jednym z posiedzeń Sąd Okręgowy w Warszawie utajnił rozprawę. Na salę pozwolono wejść tylko mnie, dziennikarzy wyproszono. Kazano mi nawet wyłączyć mikrofon. Powiedziałam, że nie życzę sobie, aby po raz kolejny sprawa mojego ojca była tajna, bo tak już było w PRL. W 1952 r
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: