Brexit. Porażka Polski. „Zwycięstwo” eurokracji

Felieton [Lubię dinozaury]

W nocy z piątku na sobotę Unię opuściła Wielka Brytania. Brexit stał się faktem. To wielkie osłabienie wspólnoty, jaką jest Unia. A w związku z tym – także Polski. Która, o czym należy zawsze pamiętać, niezależnie od mówiących w tej sprawie (i nie tylko w tej, również na przykład o reformie sądów) jednym głosem polityków PO i Konfederacji, nie jest zwykłym popychadłem, lecz dużym państwem, które powinno odgrywać ważną rolę w tej strukturze. Pytanie tylko – w jakiej Unii? Bo brexit powinien być dla nas wszystkich ostrzeżeniem. I przypomnieniem, do czego eurokraci doprowadzili ten piękny u swojego źródła projekt. A dzisiejsza UE to Unia słaba i podzielona. Unia pełna hipokryzji i kłamstw. Unia pod dyktando Berlina z małym dodatkiem Paryża, zamiast prawdziwej wspólnoty ojczyzn. Unia pełna biurokratycznych absurdów i lewackiej ideologii. Unia, w której zamiast europejskiej solidarności mamy Nord Stream 2 i układy Moskwa–Berlin ponad głowami państw członkowskich i z
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze