Koreańska fala podmywa Wiertniczą

W zeszłym tygodniu na styku mediów tradycyjnych (TVN) i społecznościowych (przede wszystkim Twitter) wybuchł jeden z najdziwniejszych i najmniej chyba spodziewanych konfliktów. Z kim zadarła stacja i dlaczego skandal, mieszczący się w aroganckim stylu jej prezenterów, przybrał tak niespodziewane rozmiary, wylewając się poza granice Polski? Wreszcie – czym jest K-pop i ile ma dywizji?

Para prowadząca program „Dzień Dobry TVN”, Anna Kalczyńska i Andrzej Sołtysik, komentując wyniki plebiscytu na najprzystojniejszego mężczyznę na świecie, wyraziła zdziwienie przyznaniem tego tytułu Jeonowi Jung-kookowi z południowokoreańskiego zespołu BTS. Swoje uwagi na temat zbyt dziecięco, jej zdaniem, wyglądającego Azjaty okrasiła reportażem Adama Federa, który polskie fanki BTS doprowadził do szału, obnażając przy okazji niewielkie pokłady profesjonalizmu Federa i osób za ten show odpowiedzialnych. Aby ostatecznie pogrążyć w oczach widzów niespełniającego – według prowadzących – kryterium męskości Jeona, reporter ruszył w Polskę, dokładnie zaś na bazar, gdzie sprzedające kobiety deklarowały brak zainteresowania młodym człowiekiem, którego zdjęcie im okazano. Tyle że na fotografii był nie Jeon, lecz jego kolega z zespołu – Jung Ho-seok.

Pożar w TVN-ie
Być może pracownicy stacji nie przeczuwali jeszcze, co ich czeka, gdy wzburzone obrażeniem i pomyleniem swoich idoli fanki masowo zaczęły zamieszczać na Twitterze wpisy opatrzone hashtagiem #dziendobrytvnisoverparty (impreza pod hasłem „Dzień Dobry TVN” jest skończona). Choć skala zjawiska okazała się imponująca, jeszcze można by to zapewne przemilczeć, tak jak robiono to w przypadku innych podobnych wyczynów gwiazd TVN. Stacja ta nie ma ostatnio najlepszej prasy i to wśród publiczności, której głosem zapewne chciałaby w jakimś stopniu być. Oskarżenia o rasizm, zresztą również wobec Azjatów, kierowano pod adresem flagowego show stacji „Azja Express”. Symbolem braku kultury...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: