Zabójca szykował masakrę. Mord „na próbę”

Kryminalni [Tajemnica zbrodni w Olsztynie]

Paweł Z. planował masowe morderstwo – chciał dokonać zbrodni w dniu swoich urodzin. Kilka tygodni wcześniej zastrzelił przypadkowo spotkanego emerytowanego lekarza. W tak okrutny sposób zwyrodnialec sprawdzał, czy jest zdolny – z zimną krwią – zabić człowieka. Był! Nad ranem 29 maja 2018 roku pracownik sportowego ośrodka działającego w centrum Olsztyna zauważył, że w parku koło miejskiego basenu leży mężczyzna w podeszłym wieku. Był zakrwawiony, z obrażeniami głowy. Dlatego świadek zadzwonił pod numer alarmowy, a na miejsce wkrótce przyjechała karetka pogotowia. Niestety, lekarze nie byli w stanie pomóc, staruszek nie żył. Już wstępne oględziny ciała nie pozostawiały wątpliwości – padł ofiarą zbrodni.  Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna został zastrzelony. Jeden pocisk trafił go w skroń, drugi w oko. Oba strzały sprawca oddał z bardzo bliskiej odległości. A miejsce znalezienia ciała było również miejscem zbrodni. „To wyglądało na egzekucję” – podkreślali policjanci,
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze