Wszystko dla męża gangstera. Udawana depresja – prawdziwy wyrok

Marcin U. to bandyta, który miał przed sobą długą odsiadkę. Żona chciała wyciągnąć męża zza krat. Za wszelką cenę. Wynajęty chirurg skalpelem pociął ręce Eweliny, a opłacony psychiatra miał stwierdzić depresję. Gangster jednak nie wyszedł na wolność, a ostatecznie poszedł na układ z prokuraturą. 

Niecodzienna historia z równie zdumiewającym finałem miała początek kilkanaście lat temu w Nowej Soli, niewielkim miasteczku w Lubuskiem. Stamtąd pochodziła większość członków bandy, która długo grasowała nie tylko przy zachodniej granicy Polski, lecz na „gościnne występy” jeździła także do Niemiec, gdzie okradała sklepy jubilerskie. Policjanci zza Odry nadali śledztwu kryptonim „Klejnot”.

Lista przestępstw szajki, do której należał m.in. Marcin U. (nazywany przez kolegów „Mafikiem”), była bardzo długa. Zaczynali od kradzieży samochodów, napadali też na kantory, okradali firmy, przejmowali ładunki ciężarówek, współpracowali z innymi gangami. Przy niektórych rabunkach używali broni palnej. Banda została w końcu rozbita, grupa osób trafiła do aresztu, a prokuratura zaczęła rozliczanie zbrodni. W konsekwencji zapadały wyroki, nierzadko surowe. Wśród skazanych był Marcin U., który miał odsiedzieć wiele lat za popełnione przestępstwa. Spędził już sporo czasu w więziennej celi, a mógł się spodziewać kolejnych kar, bo część procesów nadal trwała.

Marcin U. miał nieco więcej szczęścia od kompanów – na wolności pozostawała bowiem kochająca go kobieta. Pomimo fatalnej sytuacji Ewelina U. nie zostawiła partnera, nie zerwała znajomości. Wręcz przeciwnie – już podczas pobytu „Mafika” za kratkami wzięła z nim ślub. I pomagała mężowi na wszelkie sposoby – wysyłała paczki, chodziła na widzenia, opłacała prawników, a nawet z pomocą skorumpowanych strażników przekazała do celi zakazane przedmioty (m.in. telefon komórkowy). Skąd na to wszystko miała pieniądze? Jak sama później przyznała – ze wspólnikami oszukiwała ludzi w podeszłym wieku i...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: