Dziwne uniki Patryka Vegi. PRZED PREMIERĄ FILMU „BAD BOY”

Wiele wskazuje na to, że wiedzę Vegi o problemach polskich klubów piłkarskich można porównać do jego znajomości tajników polityki. Trudno spodziewać się przełomowego widowiska. Za to na pewno czeka nas przesyt wulgarności.

Od czasów serialowego „Pitbulla” Vega niczym pozytywnym nie zaskoczył. O ile jeszcze „Twarzą w twarz” czy „Służby specjalne” nosiły znamiona poważnych produkcji, a „Botoks” zaciekawił na gruncie medycyny i tego, jak daleko może posunąć się człowiek, o tyle „Polityka” była już kompletnym niewypałem. I to najgłośniejszym, bo Vega miał przecież ujawnić całą prawdę o polskim życiu publicznym. Odgrażał się przymusową emigracją, gdyż źli politycy zamierzali go dorwać i przechwycić scenariusz. Z Antoniego Macierewicza zrobił homoseksualistę, a do rangi symbolu nieudacznictwa i taniej propagandy weszły już sceny z Bartłomiejem Misiewiczem. Jedno nie ulega wątpliwości – pieniądze na koncie twórcy tego gniota zgadzają się. Skandaliczne sceny przyciągnęły blisko 2 miliony widzów do kin. O kuchni politycznej jednak niczego się nie dowiedzieliśmy.

Teraz Vega proponuje widzom „całą prawdę” o piłkarskiej mafii. Pracuje nad historią grupy przestępczej, która przejmuje władzę w jednym z klubów, układa się z lokalnymi politykami, a przy tym handluje narkotykami. Jak to bywa u Vegi – nie brakuje scen bijatyk kiboli, strzelaniny i seksu. Reżyser nie chce jednak przyznać, że WKS Unia w „Bad Boy” to zwyczajnie skopiowana i podkręcona do granic możliwości opowieść o sytuacji Wisły Kraków. Jeden z kibiców w trailerze filmu śpiewa zmodyfikowany fragment hymnu piłkarskiego klubu: „Zwycięży Orzeł Biały, zwycięży polski lud”. Sam Vega starał się kręcić sceny na Reymonta, ale włodarze Wisły nie wyrazili na to zgody. Ekipa filmowa „Bad Boy” przeniosła się na stadion Śląska Wrocław. Prawnik, która zdobywa coraz większe wpływy w półświatku kiboli, to niedawno aresztowana Marzena S. Z Wisły Kraków stworzyła „rodzinny” biznes, dzięki...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: