Zamiast hołdu... grafomania

W czasach, gdy jak grzyby po deszczu spontanicznie powstawały pomniki Jana Pawła, poważnie rozważana była inicjatywa ochrony wizerunku Ojca Świętego. Radosna twórczość wszelkiej maści rzeźbiarzy, domorosłych twórców i nawiedzonych inwestorów owocowała powstaniem „dzieł”, z których wiele należy zakwalifikować do dziedziny karykatury, w najlepszym przypadku do tzw. twórczości naiwnej. 

Ale nadużywanie wizerunku i imienia Jana Pawła, nękanie nas produktami obrażającymi poczucie smaku, ludzką przyzwoitość, dowodzącymi braku szacunku do świętego papieża – to nie tylko pomniki. Do tej kategorii zaliczam również opublikowany kilka dni temu tzw. hymn obchodów 100.
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: