Trawiący ogień dezinformacji

MEDIA [Coraz trudniej o prawdę]

Skala dezinformacji, jakiej jesteśmy świadkami i uczestnikami przy okazji pożarów w Australii, po raz kolejny uświadamia nam, że nie tylko nie mamy szans na to, by w dyskusji zająć zgodne z prawdą stanowisko. Mamy coraz mniejsze szanse na to, by zostać dobrze poinformowanymi.  Wśród moich znajomych trwała zażarta dyskusja na temat globalnego ocieplenia, pożarów w Australii i tego, o czym mówi się jako o „katastrofie klimatycznej”. Na wspólnym czacie na Facebooku w pewnym momencie argumentami przerzucało się kilka osób, z których każdą uważam jeśli za nie eksperta, to poinformowaną na tyle, by zabrać głos. Kłócili się ze sobą dziennikarze, ludzie zajmujący się odnawialnymi źródłami energii, a także eksperci od przyrody, technologii czy kwestii społecznych. Przyglądałem się temu przez jakiś czas, aż wreszcie uciekłem od tej dyskusji przerażony.Nie mam zdania. To źle? Dlaczego wyłączyłem się nawet nie tyle z uczestnictwa w rozmowie na zajmujący przecież
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze