Nienawiść malkontentów. Czyli jak targowiczanie rozbijali dzieło naprawy państwa

Targowica. Synonim zdrady. Symbol zdrady. Usprawiedliwiana przez „realistów” i „ugodowców”. A przecież – poza wszystkim – casus targowiczan pokazuje, jak zgubne w skutkach może być tworzenie alternatywnego ośrodka politycznego uzurpującego sobie władzę i szukającego wsparcia u innych mocarstw. To przestroga dla współczesnych. Dla tych, którzy – jak marszałek Senatu – zaczynają toczyć własną grę, a to spotykając się z ambasadorem rosyjskim tuż po kłamliwych atakach Putina na Polskę, a to na własną rękę zapraszając do Warszawy przedstawicieli tzw. Komisji Weneckiej. Tylko po to, by pod pozorem walki o wolność i demokrację uderzyć w przeciwnika, jakim jest polski rząd.

Wolność – to słowo nie schodziło z ust tym, którzy przy pomocy moskiewskich bagnetów parli do zniszczenia dzieła Konstytucji 3 Maja. Zdrada przywdziała maski obrońców dawnych swobód i tradycyjnych filarów instytucjonalnych, na jakich stała od wieków Rzeczpospolita: filarów, które jednak stanowiły o jej słabości. Jednym z tychże było oczywiście liberum veto, ale także system wyboru władcy przez wolną elekcję, co, jak wiemy, coraz mocniej Rzeczpospolitą osłabiało i ustawiało w pozycji ofiary targów, politycznych przekupstw i intryg, w których ginęła racja stanu. Dlatego m.in. postanowienia Ustawy Rządowej z 3 Maja 1791 roku o dziedzicznej monarchii przekazanej w ręce saskie wywołały taką furię przyszłych targowiczan. To było także jednym z kluczowych czynników wpływających na decyzję Katarzyny II o zbrojnej interwencji w Polsce. Bo wcale nie od razu taka decyzja zapadła, ba – początkowo było do niej daleko. Dopiero rozwój wypadków i wynik zmian w układach dworskich koterii w Petersburgu doprowadziły do zawiązania konfederacji targowickiej (petersburskiej de facto) oraz wojny roku 1792.

Uwiecznienie bezwstydności
Gdy rok po uchwaleniu Konstytucji zdrajcy, którzy knuli przeciwko Polsce, weszli wraz z rosyjskim wojskiem do naszego kraju, od razu...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: