Lemingu, będziesz następny

Dodano: 30/12/2019 - Nr 1 z 31 grudnia 2019

Felieton [Lubię dinozaury]

Był sobie Jan Śpiewak. Osoba niemająca z PiS-em nic wspólnego. Więcej. Czytając jego teksty i słuchając jego wypowiedzi, szybko można było dojść do wniosku, że jest on zagorzałym i momentami wręcz histerycznym wrogiem tej formacji politycznej. Człowiek ten organizował manifestacje przeciw obecnej władzy. Chodził bronić „wolnych sądów”. Stawał po stronie skrajnej lewicy, uwielbiał fotografować się na paradach LGBT, akcentując swoją przynależność ideologiczną do tych grup. Ale od kilku tygodni człowiek ten stał się jednym z głównych wrogów totalnej opozycji. A poglądów nie zmienił. Co więc się stało? Po prostu za mocno nadepnął na odcisk mafii reprywatyzacyjnej. W związku z tym wypuszczono na niego najgłośniejsze psy gończe Platformy. Zaatakowali go już Matczak i Giertych. Właściwie wszystkie najważniejsze organy medialne totalnej opozycji. Na portalach społecznościowych ruszyła na niego armia trolli, obrażająca go, używając wobec niego najgorszych przekleństw, gróźb.
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze