Prorok Dostojewski

Dodano: 30/12/2019 - Nr 1 z 31 grudnia 2019

Felieton [Walka o dusze]

Okres świąteczny to poza czasem na spotkanie także dobry moment, by powrócić do dawno odłożonych lektur. Tak jest i ze mną. Po latach wróciłem do „Idioty” Fiodora Dostojewskiego. I jak zawsze po lekturze książek tego wielkiego pisarza dochodzę do wniosku, że był on nie tylko prozaikiem, nie tylko myślicielem religijnym i świeckim, lecz także prorokiem. „Idiota” (a przecież „Biesy” czy „Bracia Karamazow” to teksty jeszcze głębsze) to niesamowita analiza niszczącej siły namiętności, a poza tym to tekst prorocki. W XIX wieku rosyjski pisarz przewidział, dokąd zaprowadzi Europę pozbawiony moralnych korzeni kult techniki i nowoczesności, które mają uzdrawiać wszystkie choroby. „Nie dowierzam (…) wozom, wiozącym chleb dla ludzkości!” – mówi o kolejach żelaznych, o technice, która je zrodziła, pijany Lebiediew. „Albowiem wozy, wiozące chleb dla ludzkości, bez moralnej podstawy działania, mogą z zimną krwią odsunąć znaczną część ludzkości od rozkoszowania się ich zawartością
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze