Patobunt w świecie bez konsekwencji

Dodano: 30/12/2019 - Nr 1 z 31 grudnia 2019

Opinie [Tęsknota za rewolucją]

„Patointeligencja”. Hip-hopowy utwór rapera Maty. To litania patologii i degeneracji, jakie może on codziennie obserwować w swoim środowisku. A jest to środowisko młodzieży z jednego z najbardziej prestiżowych liceów Warszawy. Mamy tu wszystko. Przemoc, wykorzystywanie seksualne, choroby psychiczne, wynaturzenia, wszelkie używki, nienawiść wobec rodziców. Plus fakt, że Mata to syn „wielkiego autorytetu” Platformy Obywatelskiej, Matczaka. Zważywszy na to wszystko, nic dziwnego, że piosenka ta stała się prawdziwym hitem z milionami wyświetleń, przedmiotem debaty i po prostu zjawiskiem społecznym. Nie będzie to tekst o samym autorze i jego rodzinie, mimo że co bardziej zapalczywi prawicowi inkwizytorzy już zacierali rączki, pokazując go jako dowód na kolejny upadek złych autorytetów z PO, których obrażają własne dzieci. Nie mam też pojęcia, co siedzi w głowie samego Maty – czy to zgrabna prowokacja, zaplanowany skok na pieniądze, zwykły żart czy faktyczny krzyk rozpaczy
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze