Syria - Wojna dosięga Asada

Zamach na ministrów

To poczucie kontroli reżimu skończyło się 15 lipca. Tego dnia wybuchły zbrojne starcia w różnych częściach Damaszku. Powstańcy opanowali kilka dzielnic miasta. Walki przeniosły się na odległość paru kilometrów od pałacu prezydenckiego, najpilniej strzeżonego budynku w kraju. Dowódcy rebelii ogłosili, że do miasta ściągają tysiące powstańców i rozpoczyna się decydująca bitwa o stolicę.

18 lipca reżim Asada otrzymał cios w samo serce. W trakcie spotkania najbliższych współpracowników prezydenta doszło do zamachu na siedzibę sił bezpieczeństwa. Na miejscu zginął minister obrony gen. Daud Radżiha (najwyższy rangą chrześcijanin w strukturach państwa) i jego zastępca Assef Szawkat (szwagier Asada). Od ran zmarli szef sił bezpieczeństwa gen. Hiszam Ichtiar i doradca prezydenta Hasan Turkmani. Minister spraw wewnętrznych Mohammad al-Szaar został ciężko ranny.

Syryjska telewizja podała, że zamach samobójczy przeprowadził jeden z członków ochrony budynku. Do ataku przyznała się islamska antyrządowa bojówka. Jednakże zaprzeczyli temu syryjscy rebelianci, którzy ogłosili, że zamach nie był samobójczy, a ministrowie zginęli w wybuchu podłożonej przez nich bomby.

Po śmierci kluczowych ludzi w państwie przez następne dni wydawało się, że los dyktatury wisi na włosku. Powstańcy zdobyli kilka przejść granicznych z Turcją i Irakiem oraz położone w ich pobliżu mniejsze miejscowości. 21 lipca rozpoczęli ofensywę na Aleppo, zajmując północne dzielnice miasta. Prezydent Asad rzucił do kontrataku czołgi i śmigłowce. Izraelski wywiad odnotował, że syryjski rząd wycofuje wojska ze spornych Wzgórz Golan i kieruje je do stolicy. Media donosiły o setkach zabitych po obu stronach. Po tygodniu walk udało się armii opanować sytuację w Damaszku. Walki w Aleppo wciąż trwają.

Wojna psychologiczna

Mimo deklaracji stoczenia decydującej bitwy opozycja jest jeszcze za słaba, by...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: