Chrystus rzuca wyzwanie Hollywood. Fenomen christian movies

Społeczeństwo [Sukces filmów chrześcijańskich, bezsilność lewicowej ideologii]

To miał być tylko jeden film. To miała być tylko chwilowa, jednoroczna moda. To miało być wreszcie zjawisko trwające nie dłużej niż trzy–cztery lata. Nic z tego: od 2006 roku chrześcijańskie filmy mają w USA coraz szerszą widownię i przynoszą coraz potężniejsze zyski. W ostatnich miesiącach – po niespodziewanym sukcesie wyświetlanego także w Polsce filmu „Nieplanowane” – amerykańskie kina podbił obraz „Overcomer”. W 2018 roku znany amerykański dziennik „USA Today” pisał: „Przestańcie nazywać sukcesy chrześcijańskich filmów »niespodzianką«. Czas, by Hollywood uwierzył w chrześcijańską rozrywkę”. Mijający rok potwierdził słuszność tych słów. Oparty na faktach dramat obyczajowy „Breakthrough”, którego budżet wyniósł 14 mln dolarów, zarobił w 2019 roku w kinach ponad 50 mln USD – a podczas pierwszego weekendu wyświetlania był trzecim najchętniej oglądanym filmem w Stanach. Inny chrześcijański film – „Overcomer” – przyniósł dochód w wysokości niemal 40 mln dolarów, choć
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze