Szczery do bólu…

Opinie [O najnowszych „pamiętnikach” Donalda Tuska]

Zapewne niewielu twórców byłoby podnieconych wizją napisania prawdziwej książki o Donaldzie Tusku… na jego obstalunek. Nie byłoby to zadanie wyzwalające prawdziwie twórczą determinację. Oczywiście artysta potrafi wykrzesać dzieło nawet z szarego kamienia, jednak w wypadku Tuska materia nie tylko nie stawia oporu, ale nie budzi także większych wyzwań. Tusk to dziecko swojej epoki, typowy przykład istnienia dzięki sprytnemu wślizgiwaniu się w istniejące możliwości. Czy Tusk jest „produktem” samoistnym? Z książki dowiemy się, że tak! Papier jest cierpliwy. Z lektury wspomnień Donalda Tuska zatytułowanych „Szczerze” mogłoby wynikać, że były premier jest samodzielnym kreatorem rzeczywistości. Jednak spod dobrze literacko ufryzowanej kreacji mimo wszystko wyziera postać zakompleksionego pozera, który za wszelką cenę chce udowodnić, że posiada własne poglądy, gust literacki, zmysł artystyczny i – co najciekawsze – jest postacią noszącą o wiele większy kapelusz niż w
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze