Niebezpieczeństwo nowego laickiego islamizmu

Felieton [Walka o dusze]

Boże Narodzenie, warto o tym pamiętać, to nie tylko piękne i ciepłe święto rodzinne, ale także przypomnienie, że Bóg tak bardzo wszedł w naszą codzienność, że aż stał się człowiekiem. To ma zaś skutki także dla naszej codzienności, dla naszego życia. I to nie jedynie prywatnego, ale także publicznego. Chrześcijaninem, katolikiem jest się nie tylko w życiu prywatnym, w zaciszu domu czy świątyni, ale też w życiu publicznym, politycznym, społecznym. To jedna z tych prawd, które pozostają nie do pogodzenia z pewnym postrzeganiem liberalnej demokracji, ze szczególnymi jej rozumieniami, które domagają się, by chrześcijanin (tak jak każdy inny członek wspólnoty politycznej o wyrazistych poglądach) ograniczył swoje działanie w sferze publicznej, wyrzucając z niej element Absolutu. Jeśli jednak spróbować narzucić to rozwiązanie jako normę prawną (choćby tylko wybranym grupom społecznym czy zawodowym, na przykład lekarzom), to… państwo liberalnej demokracji przekształci się w
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze