SAMOCHÓD DLA MIKOŁAJA

Muszę się przyznać, że będąc w USA kilkakrotnie odczuwałem strach, patrząc na samochody. Kiedy na parkingu mijał mnie podwyższony na wielkich kołach dodge RAM, który bulgotał swoją V ósemką, mimowolnie wzdrygnąłem się. Podobnie było, gdy na autostradzie wyprzedzała mnie wielka jak dom jednorodzinny ciężarówka. Jednak samochód, który jest bohaterem dzisiejszego tekstu, w USA nie wydaje się wcale duży. Zupełnie inaczej jest w Europie. Gdy stanąłem w zeszłym tygodniu naprzeciwko Jeepa Grand Cherokee, poczułem respekt. To kawał samochodu.

Nawet nie uruchomiony daje jasny sygnał, że jest solidnym kompanem. Po odpaleniu trzylitrowego diesla zauważamy zaś, że na tego kumpla możemy co prawda liczyć, lecz jest nieco szorstki w obyciu. Jeśli takie auta jak Audi Q7, BMW X5 czy najnowsze wcielenie Mercedesa GLE określilibyśmy mianem klasowych szpanerów w najnowszych ciuchach, to Jeep Grand Cherokee, z którym się zapoznałem, był przy nich odrobinę niemodnym kolesiem. Zamiast reflektorów full LED miał jedynie biksenony. Nie miał we wnętrzu wszechogarniających ekranów ciekłokrystalicznych. Choć , gwoli ścisłości, jak mógł, tak nadrabiał. Miał m.in. system automatycznego parkowania, asystenta pasa ruchu i monitorowania martwego pola, bezkluczykowy system otwierania i uruchamiania oraz zaawansowany adaptacyjny tempomat. Niestety producent przesadził, jeśli chodzi o stylistykę i nagromadzenie drewna i skóry we wnętrzu. Rozumiem, że to ze względu na konkurencję. Nie zapominajmy, że model Grand Cherokee, przynajmniej w założeniach, ściga się z Range Roverem Sport. Jednak nawet z rewelacyjną skórzaną tapicerką i kierownicą skórzano-drewnianą wygląda trochę tak, jakby ubrano w elegancki garnitur kogoś, kto na co dzień nosi gumiaki. Angielski lord ma jednak większe pojęcie o tym, co jest, a co nie jest eleganckie. Na asfalcie Jeep także nie porusza się tak zgrabnie jak niemcy czy brytyjczyk. Zwłaszcza że trzylitrowy turbo diesel i automat nie dogadują się tak...
[pozostało do przeczytania 39% tekstu]
Dostęp do artykułów: