SAMOCHÓD DLA MIKOŁAJA

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD Overland]

Muszę się przyznać, że będąc w USA kilkakrotnie odczuwałem strach, patrząc na samochody. Kiedy na parkingu mijał mnie podwyższony na wielkich kołach dodge RAM, który bulgotał swoją V ósemką, mimowolnie wzdrygnąłem się. Podobnie było, gdy na autostradzie wyprzedzała mnie wielka jak dom jednorodzinny ciężarówka. Jednak samochód, który jest bohaterem dzisiejszego tekstu, w USA nie wydaje się wcale duży. Zupełnie inaczej jest w Europie. Gdy stanąłem w zeszłym tygodniu naprzeciwko Jeepa Grand Cherokee, poczułem respekt. To kawał samochodu. Nawet nie uruchomiony daje jasny sygnał, że jest solidnym kompanem. Po odpaleniu trzylitrowego diesla zauważamy zaś, że na tego kumpla możemy co prawda liczyć, lecz jest nieco szorstki w obyciu. Jeśli takie auta jak Audi Q7, BMW X5 czy najnowsze wcielenie Mercedesa GLE określilibyśmy mianem klasowych szpanerów w najnowszych ciuchach, to Jeep Grand Cherokee, z którym się zapoznałem, był przy nich odrobinę niemodnym kolesiem. Zamiast
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze