Konfrontacja

Tak więc konfrontacja jako metoda prokuratorskiego dochodzenia do prawdy, choć na zdrowy rozum jest doskonałym sposobem jej wyłuskania, nie zyskała sobie wśród prokuratorów przychylności. Powodów tego stanu nie znam, choć mogę się ich domyślać. W każdej swojej aktywności ludzie na ogół wolą iść na łatwiznę i spychać z siebie powierzone im zadania, niż dodawać sobie pracy. Na logikę, większość takich konfrontacji powinna się zakończyć postawieniem przynajmniej jednej z konfrontowanych osób zarzutu fałszywych zeznań. Ta niechęć do mnożenia sobie spraw jest oczywiście skandalicznym naruszeniem zasady praworządności. Jeśli prokurator może podejrzewać u świadka naruszenie prawa, winien działać,
[pozostało do przeczytania 45% tekstu]
Dostęp do artykułów: