Bandyta i łagodny sąd. Zemsta za zeznania

Tomasz K. zaplanował zbrodnię. Dwa dni po wyjściu z aresztu założył koszulkę z napisem „Śmierć konfidentom” i odnalazł Artura S., do którego miał pretensje za zeznania złożone na policji. Bez litości skatował ofiarę. Artur S. nie przeżył. Oprawca nie wyraził skruchy, a mimo to sąd wydał bulwersujący wyrok.

Policjanci z Kielc zostali wezwani na interwencję 3 lutego 2018 roku na osiedle Słoneczne Wzgórze. W jednym z mieszkań przy ulicy Orzeszkowej miało bowiem dojść do zbrodni, a służby powiadomił… jej sprawca. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, w korytarzu bloku natknęli się na pijanego, agresywnego mężczyznę, który trzymał w ręku toporek. Z relacji
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: