Dobrze dla koncesjonariuszy, drogo dla kierowców. Niezły zarobek na autostradach

Dodano: 05/11/2019

Gospodarka [Prywatne odcinki autostrad]

Obecny system funkcjonowania autostrad powstał w latach 90. ub. wieku. Ówczesne rządy zdecydowały się powierzyć budowę części tych dróg, zarządzanie nimi oraz możliwość pobierania opłat za przejazd trzem prywatnym koncesjonariuszom. Daje im to roczne przychody liczone w miliardach zł, kierowcy zaś, chcąc korzystać z tych autostrad, zmuszeni są do płacenia spółkom koncesyjnym, w zależności od odcinka i wielkości używanego pojazdu, od 0,2 do nawet 1,17 zł za kilometr. Jak na razie nie zanosi się jednak na rozwiązanie umów koncesyjnych, co pozwoliłoby zrównać (w dół) stawki za przejazd w całym kraju i doprowadzić do ujednolicenia systemu ich wnoszenia. Funkcjonowanie prywatnych odcinków tras i pobieranie na nich opłat, zgodnie z umowami podpisywanymi z ówczesnymi rządami w roku 1997 i 2008, potrwa jeszcze, w zależności od autostrady, od 8 (na A4: Katowice–Kraków) do 20 lat (na A1: Gdańsk–Toruń; na A2: Słubice–Konin – do 2037 r.).Drogie prywatne trasy O
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze