Historia warta milion. Fałszywy mecenas

Kryminalni [Hochsztapler z Łodzi]

Krzysztof G. świetnie odegrał rolę adwokata, choć edukację zakończył na podstawówce. Udając prawnika, zdołał wyłudzić od inżyniera ponad milion złotych. Bo wmówił Robertowi N., że pomoże w odzyskaniu rodzinnego majątku odebranego przez komunistów. Przekręt trwał latami, w końcu jednak oszust popełnił banalny błąd. Robert N. całe życie mieszkał w Wielkiej Brytanii, ale zawsze czuł się Polakiem i wymarzył sobie, że po przejściu na emeryturę wróci – razem z żoną Sabiną – do ojczyzny, aby tam spędzić starość. W PRL-u nie zamierzał tego zrobić, bo jego bliscy mocno wycierpieli od komunistów. Jak przypominały media, dziadek Roberta N. był przedwojennym policjantem, a po napaści Sowietów został rozstrzelany. Resztę rodziny wywieziono w głąb ZSRS, także ojca Roberta N., który dołączył do armii Andersa i przeszedł z nią szlak bojowy. Po zakończeniu II wojny światowej nie chciał wracać do Polski okupowanej przez Rosjan – zapewne słyszał, co się stało z towarzyszami broni,
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze