Szturm na Srebrny Glob

Z okazji 50. rocznicy pierwszego lądowania człowieka na Księżycu kilka miesięcy temu NASA zapowiedziała rychły powrót na naszego naturalnego satelitę. Podobne deklaracje złożyła Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna. Teraz jednak do wyścigu dołączyła prywatna firma SpaceX, należąca do miliardera Elona Muska.

To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości – powiedział Neil Armstrong 21 lipca 1969 r. po postawieniu swojej stopy na pokrytej pyłem powierzchni Księżyca. Pięćdziesiąt lat po tym historycznym wydarzeniu Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) zapowiedziała program Artemis, w ramach którego na naszego naturalnego satelitę ponownie wysłana zostanie misja załogowa.
W ramach misji Artermis-1 w przyszłym roku odbędzie się pierwszy łączony bezzałogowy lot rakiety SLS od Boeinga i statku kosmicznego Orion. Dwa lata później przeprowadzony ma zostać kolejny, tym razem załogowy lot testowy, określony jako Artemis-2, jednak nie przewidziano podczas niego lądowania na Srebrnym Globie. Natomiast zwieńczeniem pierwszego etapu programu załogowego lotu na Księżyc ma być misja Artemis-3 planowana na 2024 r.
Równie ambitne plany mają Chińczycy. Już za trzy lata chcą mieć własną stację kosmiczną obsadzoną załogą. Z kolei do 2030 r. chcą wysłać na Księżyc misję, w której uczestniczyć będą astronauci. Nie będzie to jednak podróż obliczona na wbicie kolejnej flagi w powierzchnię naszego satelity. Państwo Środka całkiem poważnie planuje założenie własnej kosmicznej kolonii.
Teraz do wyścigu na Księżyc dołączył ekscentryczny wizjoner Elon Musk, właściciel m.in. Tesli i SpaceX. Właśnie ta druga firma – jak wielokrotnie pisaliśmy na łamach „GP” – jest odpowiedzialna za projekty rakiety SuperHeavy oraz statku Starship. – To zabrzmi dość szalenie, ale myślę, że moglibyśmy wylądować na Księżycu w niecałe dwa lata. (…) Z pewnością w przypadku pojazdu nieskończonego jest to ryzykowne...
[pozostało do przeczytania 8% tekstu]
Dostęp do artykułów: