Tygrysy na części. Dochodowy przemyt zwierząt

ŚRODOWISKO [Zwierzęta w tradycyjnej medycynie]

Polakami wstrząsnęła historia 10 tygrysów, które w strasznych warunkach były transportowane do Dagestanu i utknęły na granicy polsko-białoruskiej. Ostatecznie w wyniku upublicznienia sprawy udało się uratować 9 zwierząt, które teraz nabierają sił przed drogą do Hiszpanii do specjalnego azylu. Wszystko wskazuje na to, że tygrysy miały być sprzedane na czarnym rynku i wykorzystane w chińskiej medycynie. Tygrysy to ginący gatunek. Szacuje się, że jest ich na świecie jedynie około 4 tys. To niewiele, bo jeszcze na początku ubiegłego wieku ich liczbę określano na około 100 tys. Co ciekawe, w niektórych miejscach globu prężnie działa cały przemysł hodowli tych dzikich zwierząt – tygrysy egzystujące w klatkach to dziś około 12 tys. osobników. Jest to spowodowane olbrzymim popytem na rynku azjatyckim, a szczególnie w Chinach, gdzie nadal ten ogromny kot to symbol luksusu, a przede wszystkim składnik tamtejszej medycyny tradycyjnej.Cenny kot Chińczycy
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze