Szkodzić mniej, palaczom pomóc. O rynku e-papierosów słów kilka

Społeczeństwo [Nie ma zdrowych papierosów, ale...]

Nie ma i pewnie nie będzie zdrowych papierosów. Nikogo nie wolno zachęcać do palenia. Problem w tym, że setki milionów ludzi i tak będą palić. Jedyne, co można zrobić, to zaoferować im używki, które szkodzą mniej niż dotychczasowe. Jednym z takich pomysłów są e-papierosy. I choć ostatnio spore zamieszanie wywołały informacje z USA o chorobach płuc atakujących użytkowników elektronicznych papierosów, trzeba powiedzieć jasno: tamtejszego rynku nie regulują żadne normy. Tymczasem wielu substancji używanych w USA, w Europie po prostu stosować nie wolno. Ze wszystkimi używkami jest podobnie: szkodzą, ale nie w takim samym stopniu. W ostatnich latach zarówno największe koncerny produkujące papierosy, jak i mniejsi gracze wypuszczający na rynek wyłącznie papierosy elektroniczne, podjęli wysiłki, by zastąpić je mniej szkodliwymi wyrobami. Leży to nie tylko w interesie palaczy, lecz także koncernów tytoniowych widzących spadek sprzedaży papierosów i narażonych na odszkodowania
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze