Filmowe dzieło czy filmowe działo?

W tym miejscu miała być recenzja nagrodzonego w Gdyni i nominowanego na Berlinale filmu Agnieszki Holland „Obywatel Jones”. Filmu pięknego w obrazie, precyzyjnego w prowadzeniu fabuły i ważnego ze względu na poruszany temat. Moglibyśmy zachwycać się grą brytyjskich aktorów, realizmem dramatycznych scen, prawdą o mrocznych czasach stalinowskich i pochylać nad milionami ofiar wielkiego głodu na Ukrainie – ofiar totalitarnego systemu komunistycznego. Agnieszka Holland zrobiła ważne kino na najwyższym, tzw. światowym poziomie. Możemy być dumni z tego, że wśród rodzimych produkcji mamy taki tytuł.

Ale reżyser nie chciała najwyraźniej, by oceniać jej film pod kątem
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: