NAJSZYBSZY TRAKTOR ŚWIATA

Ferruccio Lamborghini był niezmiernie utalentowanym mechanikiem. Swój biznes rozpoczął tuż po II wojnie światowej. Przerabiał stary wojskowy sprzęt na ciągniki rolnicze, których wówczas brakowało w całej Europie. W 1949 r. założył przedsiębiorstwo Lamborghini Trattori, które produkowało już własne konstrukcje maszyn rolniczych. Mimo że wytwarzał traktory, to jego pasją były wyścigi samochodowe, w których zresztą często brał udział.

W latach 60. Ferruccio stał się już tak majętnym przedsiębiorcą, że stać go było na kupno samochodu sportowego ferrari 250 GT. Nie był z niego zadowolony. Nie podobała mu się szczególnie praca sprzęgła. Ponieważ, jak zaznaczyłem na początku, był zdolnym mechanikiem, postanowił umówić się z Enzo Ferrari, żeby przekazać mu swoje uwagi. Ferrari jednak unikał spotkania z nim. A gdy wreszcie producentowi traktorów udało się spotkać z wytwórcą sportowych aut, usłyszał od niego, że nie potrzebuje uwag i rad producenta maszyn rolniczych, który przecież nie może znać się na samochodach sportowych. Lamborghini poczuł się tak urażony, że postanowił udowodnić panu Enzo, jak bardzo się myli. 30 października 1963 r., czyli dokładnie 56 lat temu, założył firmę Automobili Lamborghini, a niedługo potem zaprezentował swój pierwszy model z 12-cylindrowym silnikiem Lamborghini 350 GTV. Auto było wyraźnie lepsze niż produkty firmy z Maranello. Blok silnika odlano w całości z aluminium. Samochód miał niezależne zawieszenie wszystkich kół, ważył 1300 kg, a motor dysponował mocą aż 347 KM, co pozwalało rozpędzić go do 280 km/h. W pełni zsynchronizowana skrzynia biegów firmy ZF przekazywała moment obrotowy na tylne koła. 350 GTV wyprodukowano zaledwie w jednym egzemplarzu. Teraz odrestaurowany stoi w firmowym muzeum. Każda firma motoryzacyjna ma swoją legendę. A ta o konstruktorze upokorzonym przez Enzo Ferrari, który postanawia udowodnić swoje racje, warta jest dziś miliony. Nie wiemy, ile z tej legendy jest prawdą, lecz wiadomo, że...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: