Idealny przekaz

Felieton [Wróg ludu]

Przy każdych wyborach media traktowane są jak magiczna różdżka, która może dać dodatkowe kilkaset tysięcy, a może kilka milionów głosów. Prawda jest dużo bardziej skomplikowana i trzeba zrozumieć, jakie są zalety i ograniczenia środków masowego przekazu. Po pierwsze, co one mogą naprawdę: niemal nie znam przypadków, by media ukształtowały poglądy polityczne, religijne czy filozoficzne. Są one bowiem wyrabiane przez rodzinę, szkołę, Kościół i inne wspólnoty. Człowiek buduje swój światopogląd pod wpływem autorytetów, z którymi ma realny kontakt. Tym opiniotwórcą może być zarówno pojedyncza osoba, jak i mała grupa. Media są tu najwyżej źródłem potwierdzenia lub rozwoju poglądów. Rzadko sięgamy do mediów, które nie odpowiadają myśleniu naszych autorytetów. Gdyby zatem środki masowego przekazu miały nawet wpływ na ludzi o innych poglądach, to nie docierają do nich i wpływ mają naprawdę ograniczony. Po drugie, trudno jest zmierzyć realną siłę mediów: na portalach badamy
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze