Czerwone łapy nad Polską. Sowiecka okupacja 1939–1941

Mija właśnie kolejna, smutna rocznica, która w natłoku innych wydarzeń może przejść niezauważona, bo wydaje się być mniejszej rangi. Tymczasem wszystko, co się z nią wiąże, wpisane jest w los polskich Kresów i Polaków mieszkających we wschodnich województwach polskich przed wybuchem II wojny światowej. Oto 80 lat temu Sowieci, za pomocą „wyborów”, dokonali operacji „przyłączenia” do ZSRS ziem zagrabionych nam w wyniku agresji 17 września 1939 roku. Rozpoczęła się trwająca dwa lata okupacja.

Zastanawiać może czasem fakt, iż słowo „okupacja”, gdy je powiedzieć w kontekście II wojny światowej, budzi w nas przede wszystkim skojarzenia z horrorem, jaki zgotowali nam Niemcy. Od razu na myśl przychodzą uliczne łapanki, niemieckie obozy koncentracyjne, egzekucje na ulicach, godzina policyjna, oprawcy w czarnych mundurach. Tymczasem, jeśli chodzi o olbrzymie tereny zagrabione nam przez ZSRS i dwuletnią prawie, bo trwającą od września 1939 aż do czerwca 1941 roku okupację, to już takiego umocowania obrazów i skojarzeń w świadomości statystycznego Polaka nie ma. I to mimo że od ponad 30 lat tyle się ukazało książek dotyczących Zbrodni Katyńskiej, GUŁagu, tyle opracowań i pamiętników budujących naszą zbiorową pamięć o horrorze sowieckim. Doskonale o tym opowiadała, w formie tragifarsy, literacka powieść Sergiusza Piaseckiego „Zapiski oficera Armii Czerwonej”. Jednak ciągle sam wymiar tej dwuletniej niewoli nie jest dobrze znany. Tym lepiej, że ukazują się takie pozycje jak książka Wojciecha Śleszyńskiego i Marcina Zwolskiego „Przyszli ze Wschodu. Okupacja sowiecka ziem wschodnich II Rzeczypospolitej (1939–1941)”, którą wydało Muzeum Pamięci Sybiru z Białegostoku.
 
„Na trupie pańskiej Polski”
Można by rzec, że w pewnej mierze symbolem IV rozbioru Polski stała się wspólna, rosyjsko-niemiecka defilada wojskowa w Brześciu (22 września 1939 roku) – fotografie, na których widać niemieckich i sowieckich oficerów...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: