Korupcja w resorcie Gowina

Dr Henryk S. jest podejrzany o przyjęcie gigantycznych łapówek i ustawianie przetargów. Mimo podejrzenia matactwa i wpływania na świadków nie został aresztowany. Czy ma na to wpływ fakt, że jest znajomym polityków, biznesmenów i generalicji oraz dyrektorem Ośrodka Szkoleniowego Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Dębem?

W ośrodku w Dębem szkolenia odbywali sędziowie i prokuratorzy, pokoje były też wynajmowane w celach komercyjnych. Ostatnio – rosyjskim kibicom, którzy przyjechali na Euro 2012.

Zapytaliśmy ministra Jarosława Gowina, któremu podlega ośrodek w Dębem, jakie podjął decyzje w związku z aferą korupcyjną w jego resorcie. „Na podstawie informacji uzyskanej z Krajowej Szkoły ustalono, że w związku z zarzutami przedstawionymi Panu Henrykowi S. Dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury podjął decyzję o wszczęciu kontroli doraźnej w Ośrodku Szkoleniowym w Dębem. Ponadto Dyrektor Krajowej Szkoły zawiesił w pełnieniu obowiązków Kierownika tego Ośrodka na okres do czasu prawomocnego zakończenia postępowania karnego w sprawie” – odpowiedziało nam biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości.Zatrzymana prywatyzacja

Podległy Ministerstwu Środowiska ośrodek w Dębem powstał w połowie lat 80. Położony nieopodal Legionowa i Zegrza szybko stał się ulubionym miejscem wypoczynkowym żołnierzy i milicjantów. Nieopodal mieściły się jednostki wojskowe, a także Akademia Spraw Wewnętrznych im. F. Dzierżyńskiego. Dr Henryk S. był dyrektorem ośrodka w Dębem już w latach 90. i przetrwał kolejne przekształcenia. W 2009 r. Centralny Ośrodek Doskonalenia Kadr Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Dębem uzyskał certyfikat NATO, wydany przez Oddział Kodyfikacji Wyrobów Obronnych Wojskowego Centrum Normalizacji, Jakości i Kodyfikacji. Co ciekawe, tego typu certyfikaty przyznawane są podmiotom świadczącym usługi m.in. na rzecz obronności, w tym organizowanie szkoleń dla wojska.

Rok później minister ochrony...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: