POgarda Neumanna. Nagranie z siedziby Platformy

„Jest niczym” – to o KOD. „Poj...y” – to o ludziach z Tczewa. „Przez rok nie zrobią ku...a nic” – to o sądach. Tak oryginalne tezy (jest ich więcej) poznaliśmy z rozmowy przeprowadzonej w lokalnej siedzibie Platformy Obywatelskiej. Autor? Poseł Sławomir Neumann, czołowa postać opozycji. Po ujawnieniu nagrania w szoku są nawet sojusznicy ekipy Grzegorza Schetyny.

W miniony piątkowy poranek eksplodowała polityczna bomba. Siła rażenia była tak ogromna, że wywołała spore zamieszanie w szeregach Platformy Obywatelskiej i wszelkich jej przybudówkach. Na antenie TVP Info ujawniono bowiem nagranie rozmowy lidera pomorskiej listy PO-KO posła Sławomira Neumanna z lokalnym działaczem, przeprowadzonej pod koniec 2017 roku w gdańskiej siedzibie partii. Poznaliśmy chociażby polityczną filozofię szefa klubu parlamentarnego PO.
„Pamiętaj: jedna zasada jest dla mnie święta, k...a (…). Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił, k...a, jak niepodległości. Jak wyjdziesz z Platformy, to masz problem” – mówił Neumann, gdy poruszono wątek partyjnych towarzyszy z zarzutami prokuratorskimi.

Ostre komentarze: „język mafii”
Natychmiast po ujawnieniu nagrania pojawiły się stanowcze komentarze, bo jego treść autentycznie szokowała. Tym bardziej, że chodzi o jednego z liderów Platformy Obywatelskiej. Sławomir Neumann jest posłem od trzech kadencji, kieruje klubem parlamentarnym PO, w przeszłości pełnił ministerialne funkcje, zasiadał nawet w komisji śledczej, a obecnie jest nr 1. na pomorskiej liście PO-KO.
Szczególne poruszenie wśród polityków i komentatorów wywołał zacytowany wcześniej fragment. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta porównał wypowiedzi Neumanna do „języka mafii”, a poseł Joanna Lichocka zwróciła uwagę na „cynizm w podejściu do oczywistych zasad przyzwoitości”. „Może być gangster, złodziej, byle był w PO i byleby udało się sprzedać opinii publicznej tę historię tak, że jest atakowany przez PiS...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: