Polacy pożegnali Kornela Morawieckiego. Ostatnia droga założyciela Solidarności Walczącej

Rodzina, przyjaciele, politycy i tysiące rodaków uczestniczyło w kondukcie żałobnym Kornela Morawieckiego w sobotę. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli opozycji antykomunistycznej i marszałek senior spoczął na warszawskich Powązkach Wojskowych.

„Płaczemy my, ale w tych łzach, tak jak tego pragnąłeś, niesiemy dalej Polskę, jak żagiew, jak płomienie. Niesiemy ją ku przyszłości, ku nowym obszarom, nowym epokom, nowym wyzwaniom. Polskę wolną i czystą jak łza, Polskę prawą i sprawiedliwą. Na użytek nam i przyszłym pokoleniom, na chwałę Bogu” – takimi słowami pożegnał swojego Ojca Kornela Morawieckiego premier Mateusz Morawiecki. Pogrzebowi twórcy Solidarności Walczącej, a ostatnio marszałkowi seniorowi i posłowi, towarzyszył ceremoniał wojskowy. Uroczystości trwały dwa dni, a antykomunistycznego polityka żegnały tysiące Polaków. W piątek trumna z ciałem marszałka wystawiona była w Sali Kolumnowej Sejmu, gdzie wszyscy, którzy mieli taką potrzebę, mogli pożegnać śp. Kornela Morawieckiego. Wieczorem tłum Polaków w kondukcie odprowadził marszałka seniora do Katedry Polowej Wojska Polskiego. „Dźwięczą mi w uszach słowa anonimowego przechodnia z Krakowskiego Przedmieścia podane przez TVP: Patrz Pan. Gdyby nie 2015 rok, Taki Człowiek by umarł niemal w zapomnieniu. Kornelu, my nie zapomnimy o Tobie i będziemy kontynuować Twoje dzieło! Cześć Twojej Pamięci!” – napisał na Twitterze Adam Borowski z warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. W tłumie można było spotkać zarówno osoby z Solidarności Walczącej, jak i właśnie przedstawicieli klubów. Sobotnie uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w południe od mszy św., podczas której homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski. „To on podjął osobisty, w pełni świadomy trud, aby ją nieść jak żagiew, jak płomienie. Był przy tym nieustannie zatroskany o to, aby ta żagiew nigdy nie obróciła się w popiół, a jej płomienie nie utraciły swego blasku” – mówił duchowny w nawiązaniu do przemówienia marszałka seniora...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: