Zasada pierwszego roku i inne refleksje przedwyborcze

Dodano: 01/10/2019 - Nr 40 z 2 października 2019

Opinie [Przed dokonaniem wyboru]

Wybory wzbudzają ogromne emocje, jest to oczywiście na rękę wszelkiej maści specjalistom od „wizerunku” i „publicznych relacji”. „Elektorat” głosuje oczami, uszami i sercem… A szczególnie w ostatnich dniach kampanii w kąt idzie rozum i zdrowy rozsądek. Proponuję, aby teraz uczynić wbrew podgrzewającym nas magikom, ochłonąć i z zimną kalkulacją postawić krzyżyk przy tym kandydacie, który najbardziej sensownie rokuje dla interesów Polski. Jak to zrobić, oto krótka propozycja:Emocje w kąt Większość kampanii wyborczych opiera się na podgrzewaniu emocji do takiego stopnia, że spowodowany przez kampanię gniew i niechęć powodują, iż podrywamy się z kanapy i biegniemy do lokalu wyborczego. Jeżeli analizujemy język wypowiedzi liderów głównych partii, hasła, elementy wizualne, to – z niejakim zdziwieniem – zauważymy, że opierają się na świadomym wzbudzaniu emocji, a niewiele jest tam komunikatów racjonalnych. Spójrzcie na najnowszy spot Koalicji Obywatelskiej:
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze