Huraganowa polityka. Po „Dorianie”

Dodano: 10/09/2019 - Nr 37 z 11 września 2019

ŚRODOWISKO [Czas klęsk żywiołowych]

Huragan „Dorian” przeraził Amerykanów. Prezydent Donald Trump postanowił odwołać swoją wizytę w Polsce, by koordynować działania służb ratowniczych. Takie zachowanie zdziwiło komentatorów w naszym kraju, ale patrząc w przeszłość, nie może dziwić taka decyzja, bo huragany potrafiły niszczyć również wielkie plany wyborcze. Sezon na cyklony potrwa do 30 listopada. Bezsprzecznie huragany to domena Stanów Zjednoczonych. Każdy z nas pamięta „Katrinę”, która zabiła 2 tys. osób i narobiła strat na 100 mld dolarów. Oprócz tego, niejako w ramach skutków ubocznych, doprowadziła do zawirowań politycznych. Media w USA przez miesiące rozpisywały się o postawie prezydenta George’a Busha, który miał zbyt późno wrócić ze swojego urlopu spędzanego w Teksasie. O ile w tym wypadku jest to jednak tylko rysa na życiorysie, o tyle huragan znacznie wpłynął na karierę innego polityka. Ray Nagin był 60. burmistrzem Nowego Orleanu w historii. Wyzwanie, z jakim się zmierzył, zdaniem wielu
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze