POSTKOMUNA W GŁĘBOKIEJ DEFENSYWIE ALE NIE MOŻNA JEJ LEKCEWAŻYĆ

Celem konwencji jest mobilizowanie sympatyków i pozyskiwanie nowych wyborców. To nie tylko show, lecz także jeden ze sposobów komunikowania się partii ze społeczeństwem, element szeroko rozumianej debaty publicznej. I jak pokazał ostatni weekend – również sprawdzian organizacji ugrupowań. Bo wbrew obiegowym opiniom – gdy nie ma pomysłu, nie ma idei i treści, to najlepsze piarowe pomysły nie wystarczą.

Platforma ma potężne doradcze zaplecze, przyjaciół w agencjach reklamowych i wśród twórców. Nie brakuje jej też środków – mogła zrobić dynamiczną konwencję przyciągającą uwagę, ale wysiliła się jedynie na pokraczne, momentami wręcz kabaretowe posiedzenie
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: