Czy dzieci lubią się bać?

Dodano: 03/09/2019

FILM [KRYMINALNE KINO DLA JUNIORÓW]

Ekranizacja powieści dla dzieci słynnego skandynawskiego pisarza Jørna Liera Horsta zmusza do stawiania pytań o granice dziecięcego strachu. Zresztą, co tu dużo kryć, na przełomie dziejów twórcy nie oszczędzali dzieci. A niemal traumatyczne sceny były normą, na przykład gdy Gargamel chciał robić zupę ze Smurfów, czarownica tuczyła Jasia, by go zjeść, a macocha truła Królewnę Śnieżkę. Wydawać by się więc mogło, że poszukiwanie ducha wisielca w „Operacji Człowiek w czerni” to żaden wyjątek. A jednak trudno podczas seansu pozbyć się dyskomfortu, w który wprowadza opowieść o samobójcy, poszukiwaniach na cmentarzach i tajemnicach skrywanych w podziemiach kościoła. Przypomnę, że film jest dla dzieci. Jedyne, za co można podziękować twórcom, to fakt, że nocne sceny pod dębem, na którym powiesił się kiedyś człowiek, nagrywano w tzw. szarówce, a nie ciemną nocą. Tiril i Olivier to młodzi detektywi zaopatrzeni w komórkę robiącą dobre zdjęcia, cement do przygotowania odlewów
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze