Droga św. Benedykta. Nursja – rodzinne miasto świętego trzy lata po trzęsieniu ziemi

Historia [Święci Europy]

Mijają trzy lata od serii trzęsień ziemi, które na przestrzeni kilku miesięcy dokonały potwornych zniszczeń w środkowej Italii. Amatrice, L’Aquila, Visso, Accumoli, Arquata del Torto, Macerata… A pośród miast i prowincji dotkniętych kataklizmem także Nursja. Miejsce urodzenia św. Benedykta, patrona Europy. Pojechałem tam, by wśród gruzów i zniszczeń szukać śladów świętego mnicha. I zatrzeć wrażenie, iż smutny symbol walącej się w proch Europy to znak jakiegoś końca. Pojechałem szukać blasku i nadziei. Wcześniej wpadła mi w ręce książka Paolo Rumiza, pochodzącego z Triestu pisarza, który odbył kilka fascynujących podróży, a każda z nich stała się kanwą znakomitych esejów historyczno-reporterskich. Między innymi przebył wraz z przyjaciółmi kilka tysięcy kilometrów dawną rzymską drogą do Bizancjum czy przemaszerował antyczny szlak Via Appia aż po słupy w Brindisi. Najnowsza rzecz jego pióra, która na wiosnę tego roku ukazała się we włoskich księgarniach, to „Nieskończona
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze