Alarm groźny jak Lewica

Słuchałem konwencji Lewicy i powiem szczerze, nie za wiele z niej zrozumiałem. Politycy SLD obiecują, że zbudują milion mieszkań. Nie musieliby tego robić, gdyby swojej obietnicy dotrzymali w latach 90., gdy niemal to samo obiecywał w kampanii Aleksander Kwaśniewski. Włodzimierz Czarzasty wzywał do obrony konstytucji, w której jak wół stoi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, by za chwilę forsować związki partnerskie.

Robert Biedroń obiecywał, że uniezależni nas od gazu z zagranicy, pomijając prosty fakt, że Polska nie jest Kuwejtem i po prostu nasze polskie złoża są zbyt małe, aby zapewnić naszemu krajowi samowystarczalność. Oczywiście pomijam fakt,
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: