Wsłuchać się w Słońce. Nasza szczęśliwa gwiazda

Traktujemy je jako oczywistość i często nie zdajemy sobie sprawy z jego potęgi. Tymczasem masa Słońca jest 330 tys. razy większa niż masa Ziemi i stanowi ponad 99 proc. masy Układu Słonecznego. Warto pomyśleć nad rolą najjaśniejszej planety i jej wpływem na nasze życie.

To jedna z moich ulubionych scen w historii. Jest rok 336 p.n.e. Aleksander, syn Filipa II, króla Macedonii, właśnie objął władzę po swoim ojcu. Od wczesnej młodości 20-latek szykowany był na władcę. Ten uczeń Arystotelesa, zapowiadający się na wybitnego wojownika, podczas swojego pobytu w Koryncie postanowił odwiedzić ekscentrycznego cynika Diogenesa z Synopy. Ponoć Macedończyk był bardzo ciekawy filozofa mieszkającego w glinianej beczce, ale ten za nic nie chciał się ustawić w kolejce, by spotkać się z młodzieńcem. Tak więc Aleksander zbliżył się do Diogenesa w towarzystwie swojej świty. Gdy zapytał: – Co mogę dla ciebie zrobić? – siedzący przed swoim prowizorycznym domem mędrzec odpowiedział: – Przesuń się o krok, zasłaniasz mi słońce. Aleksander, który wkrótce miał rzucić cały świat na kolana, odszedł w kierunku pałacu. Ponoć towarzyszący mu ludzie obracali sytuację w żart, ale wtedy ich władca rzucił tylko: – Gdybym nie był Aleksandrem, chciałbym być Diogenesem.

Zdrowe słońce
Warto zwrócić uwagę, że słynny filozof żył w czasach, gdy jeszcze nie istniał breatharianizm, czyli ruch ludzi twierdzących, że egzystują nie jedząc i nie pijąc, a energię czerpią jedynie z promieni słonecznych. Zwrócił jednak uwagę na to, jak niewiele nam potrzeba do życia. Kto w to wątpi, niech w ostatnich dniach lata znajdzie chwilę, by poleżeć w słońcu albo poobserwować swojego psa lub kota wygrzewającego się w cieple słonecznych promieni. Takie kąpiele są dla zwierząt codziennością i nie wynikają wcale z lenistwa. Dla naszych towarzyszy jest to przede wszystkim zabieg pielęgnacyjny, pomagający unikać atrofii mięśni i ułatwiający produkcję witaminy D....
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: