Oto mowa nienawiści

Felieton [Widziane z Brukseli]

W święta Bożego Narodzenia ludzie zazwyczaj składają sobie życzenia. Niektórzy robią to za pośrednictwem internetu, na przykład na Twitterze. O czym myślała w świątecznej atmosferze w pierwszy dzień świąt Narodzenia Jezusa A.D. 2017 roku pani europoseł z PO von Thun und Hohenstein, ćwierkając: „Rokuję, że PiS i te wszystkie Śmieci, tak jak wtedy PZPR, też zaraz się rozpadną :)” (pisownia oryginalna). Określanie ludzi, w tym konkretnie członków PiS, per „śmieci” jest bezsprzecznie mową nienawiści. A co dopiero, gdy czyni się to w świątecznym dniu, podczas jednego z dwóch największych chrześcijańskich świąt? Zapewne nieopodal choinki, a może nawet stołu z białym obrusem i siankiem pod nim, gdy w tle słychać bożonarodzeniowe kolędy? Przynajmniej ów stół z białym obrusem i siankiem oraz kolędy są w naszych domach... Aż dziw, że pani von Thun und Hohenstein nikt nie wytoczył procesu za te „śmieci”. Stare polskie przysłowie mówi, że ryba psuje się od głowy. Pewnie dużo w
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze