Calle La Ronda – po prostu życie! Roztańczone Quito

Zakopane ma Krupówki. Gdańsk Mariacką. Nowy Jork szczyci się Broadwayem. Paryż – Champs-Élysées. Praga ma swoją Złotą Uliczkę. Zaś Barcelona La Ramblę. Ekwadorskie Quito wcale nie wygląda w tym zestawieniu gorzej. Ma w końcu La Rondę!

Nie ma tu tylu wieżowców co przy Broadwayu, nie ma też charakterystycznych gaudiowskich balkonów jak przy hiszpańskiej La Rambli. Trudno tu również dostrzec coś, co miałoby przypominać Łuk Triumfalny znad francuskiego Champs-Élysées. I nikt nie sprzedaje oscypków, jak na najsłynniejszej ulicy polskich Tatr. Ale i tak ta romantyczna uliczka biegnąca przez historyczne centrum stolicy Ekwadoru stanowi konkurencję dla wszystkich wyżej
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: