Komary zwalczymy… komarami

Grupie chińskich naukowców na dwóch wyspach w prowincji Guangdong udało się prawie całkowicie wytępić populację jednego z najbardziej inwazyjnych gatunków komara. Co ciekawe, osiągnęli to jedynie dzięki ograniczeniu zdolności reprodukcyjnej zarówno samców, jak i samic.

Komary to jedne z najbardziej irytujących owadów –  gdy zabłąkają się wieczorem do naszej sypialni, spokojny sen staje się niemożliwy. Jednak to nie wszystko. Mają jeszcze jedną, dużo groźniejszą wadę – mogą przenosić niebezpieczne choroby, na przykład malarię, wirus Zika czy gorączkę denga.

Zespół chińskich naukowców postanowił rozwiązać problem tych uciążliwych owadów. W ramach eksperymentu na dwóch wyspach prowincji Guangdong badaczom udało się zredukować populację żeńskich osobników azjatyckiego komara tygrysiego o 94 proc., jednocześnie zmniejszając liczbę ukąszeń u ludzi o 97 proc. Jak tego dokonali? Xi Zhiyong, profesor Uniwersytetu Stanowego Michigan i kierownik projektu, uruchomił specjalną „fabrykę komarów”, w której tworzono owady z ograniczoną zdolnością do reprodukcji. Samice tego gatunku zostały wysterylizowane przez niskie dawki promieniowania, z kolei samców zainfekowano bakterią Wolbachia. Następnie insekty wypuszczono podczas szczytu sezonu rozrodczego w 2016 i 2017 roku na dwóch wyspach w okolicy miasta Kanton w południowo-wschodniej części Chin. Wyniki eksperymentu przeszły najśmielsze oczekiwania naukowców. Samice zniknęły niemal całkowicie – ich liczebność została zredukowana o 94 proc. Stało się tak dlatego, że jaja, które składały, były bezpłodne. Jest to podwójny sukces z tego względu, że komary tygrysie słyną z niezwykłej przeżywalności. Nie da się kontrolować ich liczebności przy użyciu konwencjonalnych metod kontroli populacji takich jak pestycydy i usuwanie stojącej wody, w której owady składają jaja. Warto zaznaczyć, że od 2016 roku z „fabryki komarów” uwolniono ponad 200 milionów samych samców z ograniczoną zdolnością...
[pozostało do przeczytania 16% tekstu]
Dostęp do artykułów: