Ardanówka raz!

Bałkany mają swoją rakiję. Włosi uwielbiają grappę. Francuzi szampana. Gruzja czacz i wino. Zawsze gdy piję lokalne nalewki i alkohole, zastanawiam się, dlaczego polscy rolnicy nie wychodzą ze swoimi znakomitymi trunkami na wolny rynek. Tym bardziej że Polska od setek lat słynie z wytwarzania dobrych alkoholi. Baaa, przecież kiedyś był to nasz główny towar eksportowy.

Jak ze zdumieniem odkryłem podczas tych wakacji, nie tylko nauczyliśmy jeść Francuzów widelcem, lecz także natchnęliśmy mieszkańców łotewskiej Łatgalii do wytwarzania mocnych trunków. Do dziś pozostaje tego pamięć, gdyż rodzaj tamtejszego mocnego alkoholu określa się mianem smakovka, w czym
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: