Złotą kurę zarzyna się tylko raz

W ubiegłym tygodniu ponad 26,1 proc. Greków poparło mistrza demagogii, hiperżebraka i ekonomicznego dyletanta. Bo czy można jeszcze trafniej opisać lidera greckich lewaków Alexisa Csiprasa? Co to za czasy, kiedy archaiczni duchem, ale za to młodzi ciałem komuniści mogą na oczach świata nakręcać wielką, szkodzącą własnemu krajowi rozróbę? Ale jeszcze gorsze jest to, że w mocno dotkniętej kryzysem Francji, państwie uznawanym za jedną z kolumn nośnych europejskiego gmachu, na prowadzenie wysunął się polityk ziejący wrogością do euro. Mało tego, François Hollande był jedynie przedsmakiem dalszych niespodzianek.

Absolutna większość zdobyta w ostatnich wyborach parlamentarnych jest
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: