Dwa wielkie spory i nowa geografia polityczna UE

Nowa geografia polityczna Europy A.D. 2019 jest jak sensacyjny film z częstymi zwrotami akcji. Bardzo wiele rzeczy dzieje się „po raz pierwszy”.

A więc po raz pierwszy Rada Europejska, czyli przywódcy państw członkowskich Unii Europejskiej, skutecznie oprotestowała wcześniejszą decyzję personalną podjętą przez dwa największe państwa Unii, czyli Niemcy i Francję (tradycyjnie to grono poszerzono o parę kolejnych jako listek figowy).
Po raz pierwszy też Parlament Europejski „bryknął” i oprotestował układankę personalną ułożoną przez Radę Europejską. Tak stało się w przypadku uzgodnionego w Brukseli kandydata na stanowisko przewodniczącego izby. Rada wskazała byłego premiera Bułgarii Sergeja Staniszewa, a europarlament wybrał socjalistę, przedstawiciela starej Unii, czyli dawnej Piętnastki, Włocha Davida Marię Sassolego.
Po raz pierwszy odrzucono uzgodnionych wcześniej w ramach demokratycznych reguł gry, parytetów i systemu D’Hondta polskich kandydatów na wiceprzewodniczącego PE (Zdzisław Krasnodębski) i przewodniczącą Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych (Beata Szydło).
Po raz pierwszy też olbrzymia część lewicy (socjaliści i komuniści) zagłosowała przeciwko kandydaturze na przewodniczącego Komisji Europejskiej (niemal zawsze była ona wynikiem uzgodnień z lewym skrzydłem PE).
Wreszcie po raz pierwszy przewodniczącym Komisji Europejskiej została kobieta – Niemka Ursula Gertrud von der Leyen, z domu Albrecht. Skądinąd stało się to w 40. rocznicę wyboru pierwszej kobiety na przewodniczącą Parlamentu Europejskiego – w 1979 roku była nią Francuzka Simone Weil, zresztą w czasie II wojny światowej więzień niemieckich obozów śmierci.

Polityczne gry na różnych piętrach
Niemka spotkała się z niemal wszystkimi frakcjami w europarlamencie, przyjmując taktykę „dla każdego coś miłego”. W Polsce wielu sympatyków prawicy czy szerzej – formacji rządzącej – oburzyło się, gdy w swoim wystąpieniu...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: