Putin (znów) idzie na wojnę

Półtora miliona pytań od zatroskanych Rosjan padło podczas 17. już konferencji Władimira Putina z obywatelami. Co rzuca się w oczy, to liczba tych pytań – 1,5 miliona – która spadła w stosunku do dwóch w roku ubiegłym. Warto jednak przeanalizować kilka kwestii z tego czterogodzinnego przedstawienia, aby na ich podstawie zrozumieć, że polityka Kremla wciąż opiera się na zasadzie „kłamstwo zawsze i wszędzie”.

Na pytanie: „Dlaczego w telewizji pojawia się tak wiele rodzajów nowej broni? Do jakiej wojny się szykujemy?” odpowiedź Putina brzmiała: „Rosja nie jest liderem pod względem wydatków na uzbrojenie. Wyprzedzają nas, i to bardzo mocno, Stany Zjednoczone i Chiny. Jesteśmy też jedynym dużym krajem, który zmniejsza te wydatki”. To kłamstwo. Po pierwsze, Rosja jest jednym z liderów w wydatkach na uzbrojenie w odniesieniu do procentu produktu krajowego brutto (3,9 proc.) i wyprzedza nawet USA (3,2 proc.), ustępując tylko Pakistanowi (4 proc.), Izraelowi (4,3 proc.) i Arabii Saudyjskiej (8,8 proc.). Nie należy przy tym zapominać, że od 2009 roku wydatki wojskowe USA spadły o 17 proc., a w Rosji wzrosły o 27 proc. Oczywiście – w wartościach bezwzględnych budżet wojskowy USA jest 11 razy większy niż rosyjski, ale PKB Rosji jest przecież 13 razy mniejszy niż PKB USA.
Na uwagę zasługuje również komentarz Władimira Putina: „Nie będę nazywać gangiem tych ludzi władzy z latach 90. Chcę jednak zauważyć, że wtedy nastąpił rozkład społeczeństwa, przemysłu i sił zbrojnych, co doprowadziło kraj do wojny domowej i na krawędź upadku”. Putin opowiada tak o latach 90., jakby sam nie miał z nimi nic wspólnego. A prawda jest taka, że ​​w tym czasie był on częścią elity rządzącej. Co więcej, aktywnie uczestniczył w upadku wszystkiego, co wskazał powyżej. W lipcu 1998 roku został przez Borysa Jelcyna mianowany na stanowisko dyrektora FSB i już nieco ponad rok po tym miały miejsce wybuchy budynków mieszkalnych w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku, od czego...
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: