Chcą wprowadzić edukację seksualną (z)bocz(o)nymi drzwiami

Felieton [Z bliska]

Podczas gdy obwoźne trupy radykalnych środowisk homoseksualistów najeżdżają kolejne miasta pod pretekstem parad równości, gdy nie milkną głosy protestu organizacji prorodzinnych wobec tych manifestacji, zupełnie niepostrzeżenie realizowana jest operacja, której skutki mogą być o wiele poważniejsze niż obnoszenie się po ulicach miast ze swoimi zaburzeniami. W Warszawie, w ramach budżetu obywatelskiego, zgłoszono projekt realizacji edukacji seksualnej opiewający na kwotę prawie 4,7 mln zł. Zgłaszająca osoba, kryjąca się pod nickiem „Anna8484”, opisuje projekt bardzo ogólnikowo. Dowiadujemy się, że zajęcia mają być dobrowolne, przeprowadzone w szkołach podstawowych, w domach kultury i przestrzeni sąsiedzkiej. Wspomina się o warsztatach dla dzieci z udziałem pary edukatorów, o dyżurach „latarników” i, co ciekawe, uzasadnia konieczność przeprowadzenia projektu, by uzupełnić lukę, jaka jest w obowiązkowych programach szkół. Na stronie twojbudzet.um.warszawa.pl pod wnioskiem
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze