Wśród kanibali

Nie ma co ukrywać, w motoryzacji czeka nas tąpnięcie. Na pozór nic tego nie zapowiada, bo w Polsce wiele firm odnosi sukcesy sprzedażowe. Lecz menedżerowie z pewnością wiedzą, że to, co ma nadejść, nadejdzie. Powodów jest kilka. Po pierwsze, nowe normy dotyczące spalin. Aby je spełnić, firmy rezygnują (bądź zrezygnowały) z wielu silników, co klienci mogą postrzegać jako ograniczenie wyboru. Statystki sprzedaży w zeszłym roku i na początku tego paradoksalnie poprawiło zamieszanie z WLTP, firmy z dużą dozą determinacji musiały bowiem wyprzedać samochody, które nie spełniały unijnych wymogów. Po drugie, powodem tąpnięcia będzie transformacja technologiczna, której jesteśmy świadkami.
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: