Wśród kanibali

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Audi A1 Sportback 30 TFSI]

Nie ma co ukrywać, w motoryzacji czeka nas tąpnięcie. Na pozór nic tego nie zapowiada, bo w Polsce wiele firm odnosi sukcesy sprzedażowe. Lecz menedżerowie z pewnością wiedzą, że to, co ma nadejść, nadejdzie. Powodów jest kilka. Po pierwsze, nowe normy dotyczące spalin. Aby je spełnić, firmy rezygnują (bądź zrezygnowały) z wielu silników, co klienci mogą postrzegać jako ograniczenie wyboru. Statystki sprzedaży w zeszłym roku i na początku tego paradoksalnie poprawiło zamieszanie z WLTP, firmy z dużą dozą determinacji musiały bowiem wyprzedać samochody, które nie spełniały unijnych wymogów. Po drugie, powodem tąpnięcia będzie transformacja technologiczna, której jesteśmy świadkami. Wszyscy pracują nad samochodami elektrycznymi, a kilka z nich już wprowadza się na rynek. Silniki spalinowe natomiast „oczyszcza się”, montując tzw. miękkie hybrydy, które, mówiąc szczerze, spełniają rolę listka figowego. Niby coś tam zasłania, ale golizny nie ukryje. Miękkie hybrydy
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze