Szambo wybiło. Zapiski z podróży po Polsce

Ochrona środowiska i powstrzymanie emisji CO2 stały się nową religią. Klimatolodzy i ekodziałacze uzyskali status proroków, a wyznawcy tego nowego kościoła prześcigają się w radykalizmie. Są nawet męczennice, jak ta dziewczynka, która ogłasza post od bananów, by ratować orangutany. Groteskowych przykładów nie brakuje, ale zgadzamy się, że jednak lepiej żyć w świecie niezatrutym i że wszyscy możemy ograniczać zanieczyszczenie.

Segregujemy śmieci, zmniejszamy emisję spalin i nie jest tak, jak pisze Masłowska: że szczytem adrenaliny u nas jest „wypi...lenie starej lodówki do lasu”. Gdy prośrodowiskowe zmiany postaw społecznych przyjmujemy jako cywilizacyjny awans,
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: