Juncker szydzi z Tuska, czyli toaleta dla trzeciej płci

Dobry znajomy został wykładowcą na jednej z brytyjskich uczelni. Jak tylko dopełnił wszelkich formalności, dostał identyfikator umożliwiający mu wstęp do budynku. Mógł sobie wybrać do niego kolor tasiemki, było ich parę, w tym oczywiście… tęczowy. Na uczelni poza toaletami dla mężczyzn i kobiet są też te dla trzeciej płci. Po przyjściu z pracy może sobie włączyć telewizję i na otwartym kanale obejrzeć bajkę dla dzieci, w której para gejów oraz książę w koronie wraz z adoptowaną 10-letnią dziewczynką biorą udział w wyścigu…
Nie dziwię się, że mój znajomy wykładowca pisze do mnie: „Polityczna poprawność przepoczwarza się w szaleństwo”.


W Polsce kolejna tzw.
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: