Juncker szydzi z Tuska, czyli toaleta dla trzeciej płci

Felieton [Widziane z Brukseli]

Dobry znajomy został wykładowcą na jednej z brytyjskich uczelni. Jak tylko dopełnił wszelkich formalności, dostał identyfikator umożliwiający mu wstęp do budynku. Mógł sobie wybrać do niego kolor tasiemki, było ich parę, w tym oczywiście… tęczowy. Na uczelni poza toaletami dla mężczyzn i kobiet są też te dla trzeciej płci. Po przyjściu z pracy może sobie włączyć telewizję i na otwartym kanale obejrzeć bajkę dla dzieci, w której para gejów oraz książę w koronie wraz z adoptowaną 10-letnią dziewczynką biorą udział w wyścigu… Nie dziwię się, że mój znajomy wykładowca pisze do mnie: „Polityczna poprawność przepoczwarza się w szaleństwo”. W Polsce kolejna tzw. parada równości, mocno ochraniana przez policję, bo entuzjazm obywateli nie zna granic – pomaszerowała tym razem w Rzeszowie. Ponoć była nieliczna, ale i tak pewnie napiszą, że była liczna. Miejscowa ludność przyjęła ją z podkarpacką gościnnością, że tak to określę. Organizatorzy nie wykazali fantazji oraz rozmachu i
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze